Kupić czy wynająć mieszkanie - co się bardziej opłaca?

To odwieczny dylemat osób, które nie posiadają własnych czterech ścian. Przy bliższym porównaniu kosztów wynajmu z kosztami kredytowania zakupu nieruchomości okazuje się jednak, że zakup mieszkania choć bardziej obciąży zasobność portfela, to różnica ta może być naprawdę niewielka – tak jak w przypadku opisanego niżej Krakowa zaledwie 35,22 zł. Czy więc opłaca się wynająć, a może od razu zdecydować się na zakup?


We wszystkich analizowanych niżej przypadkach z Poznania, Krakowa oraz Warszawy głównym założeniem jest brak jakichkolwiek oszczędności, mogących stanowić wkład własny przy nabywaniu nieruchomości. Kalkulacje porównujące koszty wynajmu do kosztów kredytowania zakupu nieruchomości przykładowych lokalizacji kształtują się następująco:


Poznań


Koszt wynajmu dwupokojowego mieszkania o powierzchni 50 mkw. na poznańskim Piątkowie to koszt rzędu 1 400 zł opłaty za użytkowanie - mieszkanie powstało w 2001 r., posiada dwa pokoje plus czterometrowy balkon, znajduje się na czwartym piętrze apartamentowca, jest całkowicie wyposażone w średnim standardzie. Mieszkanie znajdujące się w tym samym budynku, ulokowane również na 4 piętrze, o powierzchni 49,8 mkw. wyposażone analogicznie, posiadające dodatkowo niewielką piwnicę wystawiono na sprzedaż w jednym z popularnych serwisów pośredniczących za kwotę 315 000 złotych. Zgodnie z porównywarką wbanku.pl najkorzystniejszym kredytem złotówkowym z punktu widzenia wysokości comiesięcznej raty, udzielanym na dwadzieścia lat, będzie oferta Banku BGŻ z ratą 2 245,87 zł. W przypadku okresu trzydziestoletniego wysokość raty zmniejszy się do 1 876,45 zł, a różnica w porównaniu z kosztem wynajmu stanowiła będzie miesięcznie jedynie 476,45 złotych.


Warszawa


Opłata za użytkowanie trzypokojowego mieszkania o powierzchni 89 mkw. na warszawskim śródmieściu, to okrągłe 4 500 zł - tak, jak w przypadku Poznania mieszkanie jest urządzone w średnim standardzie. Za podobne mieszkanie, znajdujące się na sąsiedniej ulicy, wybudowane rok później, posiadające powierzchnie 89,5 mkw. bez balkonu będziemy musieli zapłacić aż 995 000 zł, czyli 11 117,32 zł za mkw. W przypadku 20 lat kredytowania rata miesięczna wyniesie 6 773,25 złotych/miesiąc, w przypadku czterdziestu lat będzie to odpowiednio 5 187,35 zł, co jest wartością zaledwie o 687,35 zł wyższą od wartości kosztu wynajmu.


Kraków


Za jednopokojowe (z aneksem kuchennym) mieszkanie o powierzchni 34 mkw. usytuowane na krakowskim Kazimierzu przyjdzie zapłacić wynajmującemu 1 450 zł. Podobne mieszkanie o identycznej liczbie metrów stanowiło będzie obciążenie kredytowe w wysokości 272 000 złotych. Przekłada się to w przypadku zobowiązania kredytowego na 20 lat na ratę równą miesięczną w wysokości 1 939,29 złotych, jednak już przy kredycie 40-letnim wysokość comiesięcznej raty zmniejszy się do 1 485,22 zł/mc, co w porównaniu z kosztami wynajmu stanowi jedynie 35,22 złotych różnicy.


Powody, które wpłynąć mogą jako argumenty „za” zakupu własnej nieruchomości:
- właściciele własnych czterech kątów znają niepowtarzalne uczucie „bycia na swoim”, nawet jeśli powiązane jest ono z czterdziestoletnią koniecznością spłacania rat kredytu,
- powyższe wyliczenia zobrazowały, że różnica pomiędzy wynajmem, a zakupem jest naprawdę stosunkowo niewielka, więc dlaczego nie kumulować własnego kapitału zamiast przekazywać go obcej osobie w ramach czynszu?
- przy uwzględnieniu możliwości skorzystania z programu dofinansowania w ramach Rodziny Na Swoim, może okazać się, że kilkusetzłotowa dopłata ze strony państwa sprawi, że taniej będzie kupić niż wynająć lokum,
- własna nieruchomość, to przede wszystkim bezpieczeństwo. Nawet gdyby wystąpiły nieprzewidziane okoliczności zmuszające nas do sprzedaży mieszkania, powiązanej np. z brakiem możliwości dalszego regulowania kredytu, mieszkanie można po prostu zbyć, a jeśli odpowiednio dobierzemy formę kredytowania i jej warunki, może okazać się, że na całej operacji nie stracimy, a jedynie odzyskamy już przekazany kapitał.

To odwieczny dylemat osób, które nie posiadają własnych czterech ścian. Przy bliższym porównaniu kosztów wynajmu z kosztami kredytowania zakupu nieruchomości okazuje się jednak, że zakup mieszkania choć bardziej obciąży zasobność portfela, to różnica ta może być naprawdę niewielka – tak jak w przypadku opisanego niżej Krakowa zaledwie 35,22 zł. Czy więc opłaca się wynająć, a może od razu zdecydować się na zakup?

We wszystkich analizowanych niżej przypadkach z Poznania, Krakowa oraz Warszawy głównym założeniem jest brak jakichkolwiek oszczędności, mogących stanowić wkład własny przy nabywaniu nieruchomości. Kalkulacje porównujące koszty wynajmu do kosztów kredytowania zakupu nieruchomości przykładowych lokalizacji kształtują się następująco:

Poznań

Koszt wynajmu dwupokojowego mieszkania o powierzchni 50 mkw. na poznańskim Piątkowie to koszt rzędu 1 400 zł opłaty za użytkowanie - mieszkanie powstało w 2001 r., posiada dwa pokoje plus czterometrowy balkon, znajduje się na czwartym piętrze apartamentowca, jest całkowicie wyposażone w średnim standardzie. Mieszkanie znajdujące się w tym samym budynku, ulokowane również na 4 piętrze, o powierzchni 49,8 mkw. wyposażone analogicznie, posiadające dodatkowo niewielką piwnicę wystawiono na sprzedaż w jednym z popularnych serwisów pośredniczących za kwotę 315 000 złotych. Zgodnie z porównywarką wbanku.pl najkorzystniejszym kredytem złotówkowym z punktu widzenia wysokości comiesięcznej raty, udzielanym na dwadzieścia lat, będzie oferta Banku BGŻ z ratą 2 245,87 zł. W przypadku okresu trzydziestoletniego wysokość raty zmniejszy się do 1 876,45 zł, a różnica w porównaniu z kosztem wynajmu stanowiła będzie miesięcznie jedynie 476,45 złotych.

Warszawa

Opłata za użytkowanie trzypokojowego mieszkania o powierzchni 89 mkw. na warszawskim śródmieściu, to okrągłe 4 500 zł - tak, jak w przypadku Poznania mieszkanie jest urządzone w średnim standardzie. Za podobne mieszkanie, znajdujące się na sąsiedniej ulicy, wybudowane rok później, posiadające powierzchnie 89,5 mkw. bez balkonu będziemy musieli zapłacić aż 995 000 zł, czyli 11 117,32 zł za mkw. W przypadku 20 lat kredytowania rata miesięczna wyniesie 6 773,25 złotych/miesiąc, w przypadku czterdziestu lat będzie to odpowiednio 5 187,35 zł, co jest wartością zaledwie o 687,35 zł wyższą od wartości kosztu wynajmu.

Kraków

Za jednopokojowe (z aneksem kuchennym) mieszkanie o powierzchni 34 mkw. usytuowane na krakowskim Kazimierzu przyjdzie zapłacić wynajmującemu 1 450 zł. Podobne mieszkanie o identycznej liczbie metrów stanowiło będzie obciążenie kredytowe w wysokości 272 000 złotych. Przekłada się to w przypadku zobowiązania kredytowego na 20 lat na ratę równą miesięczną w wysokości 1 939,29 złotych, jednak już przy kredycie 40-letnim wysokość comiesięcznej raty zmniejszy się do 1 485,22 zł/mc, co w porównaniu z kosztami wynajmu stanowi jedynie 35,22 złotych różnicy.

Powody, które wpłynąć mogą jako argumenty „za” zakupu własnej nieruchomości:

- właściciele własnych czterech kątów znają niepowtarzalne uczucie „bycia na swoim”, nawet jeśli powiązane jest ono z czterdziestoletnią koniecznością spłacania rat kredytu,

- powyższe wyliczenia zobrazowały, że różnica pomiędzy wynajmem, a zakupem jest naprawdę stosunkowo niewielka, więc dlaczego nie kumulować własnego kapitału zamiast przekazywać go obcej osobie w ramach czynszu?

- przy uwzględnieniu możliwości skorzystania z programu dofinansowania w ramach Rodziny Na Swoim, może okazać się, że kilkusetzłotowa dopłata ze strony państwa sprawi, że taniej będzie kupić niż wynająć lokum,

- własna nieruchomość, to przede wszystkim bezpieczeństwo. Nawet gdyby wystąpiły nieprzewidziane okoliczności zmuszające nas do sprzedaży mieszkania, powiązanej np. z brakiem możliwości dalszego regulowania kredytu, mieszkanie można po prostu zbyć, a jeśli odpowiednio dobierzemy formę kredytowania i jej warunki, może okazać się, że na całej operacji nie stracimy, a jedynie odzyskamy już przekazany kapitał.
Produkty finansowe