Czy warto nadpłacać kredyt?

Posiadając kredyt hipoteczny często wiele osób marzy o wcześniejszej spłacie i uwolnieniu się od rat, które są niebagatelnym obciążeniem dla domowego budżetu. Czy posiadając nadwyżkę gotówki powinniśmy iść do banku i nadpłacić kredyt? Czy jest to możliwe w każdym przypadku? I wreszcie – czy jest to opłacalne?

W wielu przypadkach kredyt hipoteczny zaciągnięty na zakup nieruchomości wiąże się nawet z trzydziestoletnią spłatą. Jednak zdarzają się sytuacje kiedy stajemy się posiadaczami nadwyżki gotówki np. w ramach spadku, wygranej czy ze sprzedaży innej nieruchomości. Posiadając dodatkowe środki finansowe, zastanawiamy się gdzie warto je ulokować lub w co zainwestować. Jeżeli posiadamy kredyt często pierwszą naszą myślą jest spłata kredytu i w konsekwencji uwolnienie się od długoterminowego zobowiązania wobec banku. Zanim jednak zdecydujemy się na ten krok, sprawdźmy czy jest to kwota wystarczająca na całkowitą spłatę kredytu, czy tylko na nadpłatę oraz jakie odniesiemy z tego korzyści.

W umowie, którą podpisaliśmy z bankiem, z reguły jest zapis dotyczący warunków wcześniejszej spłaty lub nadpłaty kredytu hipotecznego, w tym prowizji za wcześniejszą spłatę oraz ewentualnych dopuszczalnych limitów spłat nie obciążonych dodatkowymi opłatami. Jeżeli zdecydujemy się na nadpłatę lub spłatę kredytu przed upływem pierwszych 3 do 5 lat najczęściej zapłacimy dodatkową prowizję, która w zależności od banku wyniesie od 1% do 2% . W przypadku wcześniejszej spłaty w BZ WBK, Raiffeisen Polbanku czy Credit Agricole prowizja wyniesie pomiędzy 1 a 2%, natomiast w Getin Banku prowizja wyniesie do 5%. Kiedy spłacamy część kredytu w PKO BP bank obciąży nas prowizją tylko 0,5%, a Pekao SA nie naliczy w ogóle prowizji - jeżeli spłacamy kwotę nie przekraczającą 15% wartości kredytu natomiast w mBanku i MultiBanku nie zapłacimy prowizji w ogóle.

Zatem zastanówmy się czy decydując się na wcześniejszą spłatę, czy na nadpłaceniu kredytu odniesiemy oczekiwane przez nas korzyści?

Załóżmy zatem, że na początku 2008 roku został zaciągnięty kredyt w złotówkach na kwotę 315 tysięcy złotych na okres 25 lat przy oprocentowaniu 5,8%. Przez kolejne 5 lat, kredyt spłacany był w równych ratach w wysokości 1 991 złotych miesięcznie. W 2013 roku do spłaty pozostało jeszcze ok. 283 tysięcy plus odsetki. Zobaczmy ile możemy zyskać w przypadku kiedy nadpłacimy kredyt kwotami w wysokości: 50 tys., 100 tys. i 200 tys., a pozostałą do spłaty część będziemy spłacać przez kolejne 20 lat. Dla porównania prezentujemy także sytuację gdy nie nadpłacamy kredytu w ogóle.



Przed pójściem do banku zastanówmy się czy decyzja wcześniejszej spłaty wesprze doraźnie nasz budżet domowy obniżając comiesięczną ratę, czy też nasza płynność finansowa wymagałaby raczej pozostawienia wolnych środków „w zasięgu ręki”. Dla przykładu - jeżeli nadpłacimy 50 tysięcy złotych nasza rata zmniejszy się tylko o około 350 złotych. Jeśli zależy nam na znaczącej poprawie naszej bieżącej płynności finansowej musielibyśmy nadpłacić większą kwotę. W sytuacji gdy nadpłacimy 200 tysięcy złotych - wtedy odwołując się do powyższego przypadku - rata kredytu zmniejszy się już o przeszło 1 400 złotych, co faktycznie da nam „więcej oddechu”.

Wyliczenia pokazują też, że nadpłacając kredyt możemy co prawda zmniejszyć ratę miesięczną kredytu, które w pewnym stopniu odciążą nasz budżet, ale jednocześnie pozbawimy się środków, które mogą okazać się pewnego rodzaju buforem finansowym i które mogą pomóc w trudnych chwilach. Pamiętajmy także, że nadpłacona kwota zmniejsza nam jedynie wartość kredytu pozostającą do spłaty, jednak sam kredyt nadal pozostaje naszym zobowiązaniem, a na naszej nieruchomości dalej ciąży hipoteka.

Musimy przeanalizować czy nadpłacając kredyt zyskujemy to na czym nam tak naprawdę zależy. Może zatem warto zastanowić się nad zainwestowaniem posiadanej nadwyżki we własnym zakresie, zamiast częściowo zmniejszać bieżące raty i pozbawić się wolnych środków? Regularnie spłacając kredyt i odkładając pieniądze, np. na lokacie, w rezultacie będziemy mogli spłacić kredyt wcześniej wykorzystując także dodatkowo zarobione w ten sposób pieniądze. Nawet w przypadku kiedy zgromadzone środki pozwalają nam na całkowitą spłatę długu wobec banku możemy sprawdzić, czy nie będzie korzystniejsze zainwestowanie tych środków.

„Nadpłata kredytu jest korzystna w przypadku dużych kwot, wtedy rata do spłaty zmniejsza się znacznie i odczuwamy to w naszym budżecie. Jeżeli mamy w planach sprzedaż nieruchomości, to też jak najbardziej warto wziąć pod uwagę nadpłatę kredytu, ponieważ zmniejszy się bądź zostanie całkowicie spłacona hipoteka. Jednakże w przypadku, kiedy mamy niewielkie środki do zainwestowania, warto zastanowić się czy nadpłata kredytu jest w ogóle dla nas atrakcyjna. Na rynku istnieje wiele możliwości zainwestowania środków, które będą procentowały i przynosiły dodatkowe zyski. Korzystając z kalkulatorów i porównywarek dostępnych online lub idąc do doradcy finansowego możemy sprawdzić, które rozwiązanie będzie dla nas naprawdę korzystne” – mówi Leszek Zięba Aspiro.

źródło: Aspiro

Produkty finansowe