Koniec „antybelkowych” lokat

Zmiany Ordynacji Podatkowej doprowadziły do uszczelnienia systemu podatkowego i stopniowej eliminacji niegdyś wyjątkowo popularnych lokat jednodniowych, słynących z wykorzystywania luki prawnej pozwalającej na omijanie podatku Belki od zysków kapitałowych. Budżet zyska 380 milionów złotych w skali roku – klienci stracą jedną z najatrakcyjniejszych form lokowania kapitału. Czy banki gotowe są na przedstawienie konsumentom równie atrakcyjnej propozycji?


Popularność lokat jednodniowych


Lokata antypodatkowe zwane również lokatami jednodniowymi były lokatami terminowymi, w przypadku których kapitalizacja odbywała się w trybie dziennym. Powodowało to, że w przypadku odpowiednio dobranej wartości lokaty, jej odsetki dzienne nie przekraczały wartości 2,49 złotego, więc nie podlegały opodatkowaniu zysku, zgodnie z wprowadzonym tak zwanym podatkiem Belki od zysków kapitałowych. Ustalony tryb zaokrąglania powodował, że w przypadku lokat tego typu należny podatek wyliczany był na wartość 0,00 zł. To właśnie ta luka w przepisach była podstawą ich popularności, jednak omijanie podatku Belki nie będzie możliwe już od 31 marca. Uszczelnienie systemu podatkowego polegało będzie na zmianie zaokrąglania należnych kwot. Będą one, nie tak jak dotychczas, zaokrąglane do jednego grosza, nie pełnego złotego. 19-procentowa stawka podatkowa będzie po wprowadzeniu w życie zmian legislacyjnych, dotyczyła również lokat jednodniowych, co spowodowało, że wraz z początkiem roku 2012 większość banków stopniowo eliminowała ze swojej oferty produkty oferujące dzienną kapitalizację odsetek. Ministerstwo Finansów wyliczyło, że wprowadzenie zmiany przepisów Ordynacji Podatkowej, podlegających obecnie vacatio legis (czas między opublikowaniem, a wprowadzeniem w życie) skutkowało będzie zwiększeniem rocznych przychodów budżetowych o około 380 milionów złotych.


Czy zmiana przedefiniuje ofertę banków?


Rząd informując o zamiarze wprowadzenia zmian zaokrąglania podatku od zysków kapitałowych, mającego doprowadzić do równego opodatkowania wszystkich dostępnych na rynku lokat, wspierał się argumentem, jakoby nowa Ordynacja Podatkowa spowodować miała wzmożoną konkurencję banków i polepszenie ich ofert w zakresie produktów lokacyjnych. Bankom trudno jednak będzie zrównać zyski tradycyjnych lokat z wcześniej oferowanymi lokatami jednodniowymi. Owszem, część banków zdecydowała się na nieznaczne podniesienie oprocentowania lokat, jednak zmiany te posiadają bardziej charakter kosmetyczny i zdecydowanie nie wpływają w znaczący sposób na zyskowność produktów.

Ma to związek z dość dużymi depozytami ulokowanymi w bankach, które posiadając odpowiednie zaplecze dostępnej gotówki, raczej nie walczą o klienta. Przyjęły one bardziej pasywną postawę licząc, że z racji braku korzystniejszej oferty lokowania kapitału, mimo zmian pozostanie on w ich dyspozycji, chociażby na tradycyjnych lokatach, tj. takich, gdzie odsetki naliczane są na koniec okresu deponowania środków. Znaczące zmiany w podejściu banków spowodowałyby dopiero masowe wypłaty depozytów, lecz na taki scenariusz raczej nie ma co liczyć. Banki o bardziej kreatywnym podejściu do oferowanej gamy produktów, mogą pokusić się za to o jej urozmaicenie lokatami, które do tej pory cieszyły się mniejszym zainteresowaniem np. z wypłatą odsetek wraz z podpisaniem umowy o lokatę czy pakietów ubezpieczeniowo – lokacyjnych, które mogą okazać się alternatywą dla zlikwidowanych lokat „bezbelkowych”.

Produkty finansowe